Marito mniej więcej po pół roku zauważył, że mam nowy breloczek.- O, jaki fajny breloczek! Co tam jest?
- Dla bystrzaków.
- Co?
- DLA BYSTRZAKÓW!
- Co?!
- Nie dla ciebie.
- Wiesz... Zimno mi i źle, bardzo za tobą tęsknię i chciałabym, żebyś mnie teraz przytulił.
- No i co z tego, jak nic z tego?
- Wiesz, kupiłam zegar i dwie bluzki... Właściwie nie wiem po co...Kupiłam też zieloną herbatę "Miłosny uśmiech",
- Jak to po co? Zegar, żeby odliczać czas do powrotu ukochanego małżonka, a bluzki, żeby małżonek miał co zdejmować!
"Świat - to słowo zawsze kojarzy mi się z olbrzymią platformą ze wszystkich sił podtrzymywaną przez słonia i żółwia.Czy wobec powyższych rozważań moja lekka nadwaga ma jakiekolwiek znaczenie?...
Żółw nie rozumie jaką funkcję pełni słoń, a słoń nie rozumie jaką funkcję pełni żółw, ani jeden zaś, ani drugi nie rozumieją świata"/Haruki Murakami "Przygoda z owcą"/
"BALI ESCAPE"Może to jakaś podpowiedź?
- A, bo dawno o mnie na blogu nie pisałaś...
- Mamo... czy ty mnie w ogóle kochasz?
- No oczywiście! Kocham cię od momentu kiedy pojawiłaś się na świecie.
- To znaczy od embriona??
"DŁUGA PROSTA DROGA"Czy jakikolwiek mężczyzna pomyślałby o sukience?
- Chyba podrę ten pozew.
- Jaki pozew?!
- O rozwód!