czwartek, 8 stycznia 2009

NO TO CIACH

Zacięłam się przy pisaniu.
Może nie powinnam już pisać z takim zacięciem?

P.S.
Na razie się odcinam i wieszam na kołku.

CIĘCIE.

środa, 12 listopada 2008

ZA PLECAMI

Przeczytałam całego swojego bloga.
I faktycznie, jakoś głupio się urywa.
Wygląda, jakbym się na tym raucie obżarła i umarła.

A ja tylko posiedziałam sobie trochę tyłem.
:)

piątek, 24 października 2008

SENSACJE GASTRYCZNE

Nienawidzę zbiorowego żywienia.
Nawet nie chodzi o wody 300 litrów i kartofli 70 kilo*, tylko o zbiorowe trawienie.
Z największym obrzydzeniem wyobrażam sobie hektolitry kwasów żołądkowych, kilometry poplątanych jelit, galaretowate trzustki i inne paskudztwa, które pamiętam z lekcji biologii.
Zawsze gdy patrzę na przeżuwający tłum, dopada mnie torsjogenne poczucie trawiennej wspólnoty i bezsilna świadomość, że ja też mam to wszystko w środku!!

Nie, nie... Nie zrezygnuję dzisiaj z wyżerki na służbowym raucie.
Będę siedzieć tyłem!
_________
* Tu miał być link do monologu "Zestawienie potraw jednogarnkowych" Krystyny Zachwatowicz. Nie udało mi się znaleźć.
Szukajcie sami :)

UPDATE by Psycholog!!

cd2-12 klik :)

wtorek, 21 października 2008

KINGSAJZ

Łaziłam wczoraj po sklepach i zgubiłam szaliczek.
Mam pełno szaliczków, ale ten był szczególny, bo pamiątkowy.
Przypomniałam sobie, że najdłużej kręciłam się w "Forever 18".
(Cicho! I co z tego?)

Po błyskawicznym "w tył zwrot" znalazłam drania.
Przyczepił się bezczelnie do jakiejś kurteczki w rozmiarze 34!!

Chyba już go nie chcę.

sobota, 18 października 2008

Z POWODU CHOROBY...


Kicham Paryż jesienią.
/w wolnym tłumaczeniu "I love Paris in the fall..."/


zamiast Goździkowej ;-)

czwartek, 16 października 2008

PRZECENA

- Ej, widziałeś? Doda kupiła sobie buty za 317 zł!
- Za 317 zł? To tanio.

- Tanio?! To znaczy, że...

- To znaczy, że... jak na Dodę to tanio.

wtorek, 14 października 2008

DESPERADO

Śnił mi się Antonio Banderas.
Robił mi masaż pleców i mówił po rosyjsku.
Umówiliśmy się na wieczór na Patriarszych Prudach.
Zdradziłam męża i ojczyznę.

niedziela, 12 października 2008

ENGLISH JOKE

“Jest taka cierpienia granica,
za którą się uśmiech pogodny zaczyna...”

Spróbowałam dzisiaj prawdziwej angielskiej owsianki :-]

środa, 8 października 2008

Z LIŚCIA

Schyliłam się po jesienny liść przecudnej urody
i coś mi w plecach strzeliło.
Jesień??

klik - dla odpornych na melancholię ;-)

poniedziałek, 29 września 2008

ZA CZYM KOLEJKA TA STOI

Lubię podglądać co kupują ludzie stojący przede mną w kolejce do kasy. Zwłaszcza tej do 10 artykułów.
Drobnych zakupów w hipermarkecie dokonuje się raczej w sytuacjach podbramkowych i zwykle są to artykuły pierwszej potrzeby. Oczywiście dla każdego inne.
Gdy kolejka się przedłuża, moja bujna wyobraźnia układa czasem ciąg dalszy wydarzeń nieświadomych niczego kolejkowiczów.

Na przykład:
Rozczochrana młoda kobieta, paczka pampersów, mrożone pierogi, Apap.
[W domu z zasikanym niemowlęciem czeka mąż z migreną, na dodatek głodny i niewybredny.]

Pryszczaty gimnazjalista, zgrzewka piwa, dwie paki Lays'ów, dezodorant.

[Dzwonił Łysy, będzie impreza, będą dziewczyny!]

Ściskająca się para, Red Bull, czekoladki i te... no...
[No.]
Ale dzisiaj, gdy zobaczyłam przed sobą pijanego faceta kupującego smalec i skarpetki, wyobraźnia odmówiła mi posłuszeństwa.

piątek, 26 września 2008

BŁĄD POMIARU

Złapałam jakąś infekcję. Zmierzyłam temperaturę - wysoka.
Dzwonię do Marito.
- Mam 38,5...
- W talii???

czwartek, 25 września 2008

POMARAŃCZOWA ALTERNATYWA

Po ciężkim dniu, nieudanej próbie drzemki i trzecim sms-ie oferującym Tarota za 1 zł plus VAT.

Fio do Orange: ODPIERDOLCIE SIĘ KRETYNI !!!

Orange do Fio: Bardzo nam przykro, ale treść wiadomości jest niepoprawna. Prosimy spróbować jeszcze raz.

niedziela, 21 września 2008

WARTO


Kliknąć w obrazek.
Jak się spodoba, można dodać do ulubionych i wysłać znajomym.
Bo warto :-)

~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~

piątek, 19 września 2008

Z BUTA

Gdzieś mi mignęło, że wysokie obcasy mogą powodować zaburzenia psychiczne.
Niestety nie doczytałam, czy u kobiet świrujących na punkcie nowych szpilek, czy u mężów wpadających w szał na widok ceny.
Kurcze, nie chce mi się dzisiaj ubierać starych adidasów...

środa, 17 września 2008

DLA BYSTRZAKÓW

Marito mniej więcej po pół roku zauważył, że mam nowy breloczek.
- O, jaki fajny breloczek! Co tam jest?
- Dla bystrzaków.
- Co?
- DLA BYSTRZAKÓW!
- Co?!
- Nie dla ciebie.