Skasowałam sobie pamięć.
Wszystko, co było zapisane na starym telefonie zniknęło bezpowrotnie i nie da się tego odtworzyć.
Najgorsze jest to, że w ogóle nie pamiętam co straciłam,
ale strasznie mi żal.
Gdybym miała pewność, że to byle co, pewnie nie zwróciłabym uwagi.
A tak przeżywam lęki egzystencjalne, pranie i namaczanie mózgu, wertując rozpaczliwie instrukcję obsługi samsunga
w poszukiwaniu czegoś, czego nie potrafię sobie przypomnieć.
Marudzę?
Ok. Nie było tematu.
;-)
Wszystko, co było zapisane na starym telefonie zniknęło bezpowrotnie i nie da się tego odtworzyć.
Najgorsze jest to, że w ogóle nie pamiętam co straciłam,
ale strasznie mi żal.
Gdybym miała pewność, że to byle co, pewnie nie zwróciłabym uwagi.
A tak przeżywam lęki egzystencjalne, pranie i namaczanie mózgu, wertując rozpaczliwie instrukcję obsługi samsunga
w poszukiwaniu czegoś, czego nie potrafię sobie przypomnieć.
Marudzę?
Ok. Nie było tematu.
;-)



